*Ranek* Wstalam wczesnie rano.Byla godz.6:30 .. Siegnelam po I'phona i sprawdzilam wiadomosci..widniala tam tylko wiadomosc od 'nieznajomego numeru'.Kliknelam na skrzynke a tam pokazala sie tresc..."Hej skarbie...wychodzisz dzisiaj gdzies ze mna..?" Sastanowilam sie chwile i przypomnialo mi sie ze nie zapisalam sobie Justina numeru i wlasnie to on do mnie napisal.Odpowiedzialam ktorko na wiadomosc "Po co mam wychodzic?" Nie uzyskalam zadnej wiadomosci przez 10 min,wiec wzielam jakies ubrania i poszlam sie ubrac ..Wzielam krotki prysznic i zalozylam na siebie ubranie.Wyszlam z lazienki i wzielam telefon do reki.Zauwazylam tam wiadomosc.."no wyjdz zemna..pamietasz? chcem cie blizej poznac..:*" No tak ..zapomnialam ze wczoraj mi to powiedzial.Nie wiem co o tym myslec..Napisalam "Okej przyjadz po mnie dzisiaj o 14:00 pasuje?"
Szybko dostalam odpowiedz "Tak..bede " Usmiechnelam sie do telefonu i polozylam go na lozku.Zeszlam do kuchni w celu zjedzenia czegos.Zauwazylam ze nie ma nikogo w domu...Na stole lezala karteczka " Kochanie idziemy na zakupy..niedlugo bedziemy" Nie zwrocilam na to wiekszej uwagii.. Wzielam patelnie i usmarzylam sobie jajecznice.. popilam sokiem pomaranczowym i juz czulam ze jestem pelna..Usiadlam przed telewisorem.. nie mialam co robic... zaczely sie wlasnie wakacje.. W telewizji ogladalam jakies bzduury..Uslyszalam jak ktos wchodzi do domu.Byli to moi rodzice i moja siostra...Wnosili bardzo duzo reklamowek z zywnoscia .Przywitalam sie z nimi poczym tata powiedzial .
-Kochanie.. zadecydowalismy z mama ze wyjedziemy jeszcze dzisiaj nad jezioro do babci..Chcemy was zabrac ze soba.. -oznajmil.
-Co? ale tato mi sie nie chce nigdzie jechac.. pozatym jestem juz na dzisiaj umowiona..
-Naprawde? przeciez kochalas jezdzic z nami nad jezioro.a tak w ogole z kim sie umowilas?- spytal z ciekawoscia tata.
-Z Emma i Olivka.. -sklamalam.
-No okej kochanie..Jak chcesz.. nie bedzie nas tydzien a wiec prosze uwazaj na siebie,poniewaz twoja siostra jedzie z nami i nie bardzo bedziesz miala zapewniona opieke..
-Spoko tato.. zaprosze dziewczyny i juz.. bedzie fajnie -powiedzialam
- No tak..ale domu nam nie rozwalcie..-powiedzial
-No tak,tak tato..bedzie okej ..
Moj tata pokiwal glowa a ja poszlam so swojego pokoju.. byla juz godzina 14:00.O 15:00 mialam sie spotkac z Justinem wiec postanowilam sie ubrac.. Zalizylam spodenki,fioletowa koszulke i czarne vansy..Wygladalam nieco spoko..wiec nie przebieralam sie juz ani razu z mysla ze to albo tamto sie mi nie podoba..Nalozylam lekki makijaz..i wyprostowalam wlosy.Wlozylam I'phona to kieszeni i zeszlam do salonu. Reszta rodzinki stala juz w drzwiach z torbami..-Okej skarbie .. masz cala lodowke jedzenia...tu masz klucze do domu i zawsze na wieczor wlaczaj alarm..-powiedziala z troska moja mama.-Tak mamo wiem.. nie jestem juz mala dziewczynka.-oznajmolam - No tak kochanie..ciagle o tym zapominam..Przepraszam - Nic sie nie stalo mamo.. Kocham was..-Pozegnalam sie z reszta i uslyszalam jak zatrzasly sie drzwi.Usiadlam na krzesle w kuchni i napilam sie wody..Nagle uslyszalam dzwonek mojego telefonu " Jak jestes gotowa to czekam juz na ciebie na zewnatrz..wychodz" Wzielam klucze i okulary..Zamknelam drzwi i odwrocilam sie zauwazajac ze Justin opiera sie o maske swojego auta..Wygladalo to naprawde seksownie.Poddeszlam do niego i sie przywitalam...
-Hej Justin-powiedziałam
-No Hej Sel-pomyślał-Oh przepraszam nie mogę mówić do ciebie Sel,Selana.-zadrwił
-Eh..dobra chodźmy ..-splunełam
-Okej.. pojedziemy do restauracji.-oznajmił Justin
-spoko-przytaknełam i wsiadłam do auta.
Przez całą droge żadne z nas sie do siebie nie odezwało,choć czułam wzrok Justina na sobie.
Po 5 min byliśmy już na miejscu.Wysiadłam z auta i udałam się za Bieberem.Siedzlismy przy stoliku.Juz miałam coś powiedzieć,ale Justin mnie wyprzedził:
-No to co tam? Jakieś plany na wieczór? Co będziesz robić ?-powiedzia ł
-A nie wiem.. moich rodziców nie ma w domu.. i nie będzie przez dłuższy czas wiec zaprosze dziewczyny.-oznajmiłam
-O to super.. możemy urządzić u ciebie impreze?-spytał Justin
-No nie wiem..ale tylko najbliższych,nie chcę aby po moim domu włóczyli sie nie znani mi ludzie.-powiedziałam stanowczo.
-No okej,nie martw sie.Ja zaprosze tylko Austina i paru innych znajomych.-Popatrzył mi w oczy.
-Okej,ale nie za dużo ich.-odrzekłam
Justin juz nic nie odpowiedział.Zawołał kelnerke.Była ładna i miała długie blond włosy.Zauważyłam jak Justin przygryza wargę widząc jak kelnerka idzie w naszą stronę.
-Dzień dobry,w czym mogę pomóc ?-spytała kelnerka zwracając się do Biebera
-Chciałbym zamówić danie główne i twój numer !- powiedział Justin
Kelnerka się zarumieniła,i zaczęła flirtować z Justinem.
No tak..mogłam sie spodziewać że tak będzie.. .Po 5 minutach wysłuchiwania ich powiedziałam..
-No Justin.. może zamówimy coś i wreszczie zjemy!-Spytałam nieco głośno
Justin popatrzył na mnie ze zdziwieniem,po czym powiedział..
-No okej.. sory.. a więc mogłabyś przynieść nam obu danie dnia?-obrócił sie Justin w strone kelnerki
-Tak..za minutkę będę.-odpowiedziała kelnerka znikając w restauracji.
Przez ten cały czas nie odzywałam się do Justina.Nie miałam zamiaru z nim rozmawiać.
Wreszcie kelnerka przyniosła jedzenie i tak samo zjedliśmy nasze dania w ciszy. Po skończeniu poszliśmy z Justinem w stronę auta.Wsiedliśmy i Justin zaczął jechać.Po krótkiej chwili powiedział:
-No Selena.. nie bardzo zdążyłem cię poznać...Obraziłaś się?-spytał
-Tak ale zdążyłeś poznać tą kelnerke i nie,nie jestem obrażona-odpowiedziałam
-Aha.. to,to cię gryzie...Bardzo mi przykro ale to nie moja wina że jesteś zazdrosna.
-Nie jestem zazdrosna Justin-krzyknełam
-Nie wcale..ale mam nadzieję że poznamy sie na imprezie.
-Tak,tak-powiedziałam
Dojechaliśmy do mojego domu.Justin stanął i popatrzył na mnie..
Czułam się niezręcznie więc poiwedziałam
-A więc widzimy się później?-spytałam
-Tak,pewnie,będe około 19:00 pomóc ci w przygotowaniach.
-Okej.. nie spóźnij się!-powiedziałam i wyszłam z samochodu.
Justin odjechałam a ja otworzyłam drzwi po czym weszłam i zamknęłam je za sobą.
*Justin*
Kurdę,co ja widze w tej lasce.Czuję że jest inna,inna niż wszystkie moje dziewczyny.Chcę ją bliżej poznać,ale ona wydaję się niedostępna.Widać że mi nie ufa.A moim zadaniem właśnie jest zdobyć jej zaufanie.
Myślałem tak jadąc,aż nie zauważyłem że jestem juz pod swoim domem.
Wyszedłem z auta i udałem się w strone drzwi.Wszedłem i zauważyłem że nie było nikogo.Zadzwoniłem do Ojca.
-Halo?-usłyszałem głos Ojca.
-Gdzie wy jesteście? -spytałem
-Jesteśmy nad jeziorem.. zapomnieliśmy cię poinformować.Cody jest u kolegi ale niedługo powinien być w domu.Masz go pilnować-rozkazał Ojciec
-Dobra postaram się-powiedziałem
-Trzymaj sie.. wrócimy za kilka dni.-usłyszałem głos mojego Ojca a potem sygnał.. ..co było to oznaką ze mój Ojciec się rozłączył.
Zawsze jadą sobie gdzieś bez nas.Ja i tak bym nie pojechał,ale bez przesady mogli chociaż Codiego zabrać.Poszłem wziąść prysznic..po czym zaczełem oglądać telewizje.Do domu przyszedł Cody.
-Siema star-powiedziałem
-Siema.. gdzie rodzice?-spytał
-Nad jeziorem.Znowu nas zostawili.
-No tak,norma.Ale okej to jakie plany na wiczór?-ciekawość Codiego znowu się obudziła.
-Ja ide na imprezę a ty możesz zaprosić znajomych i posiedzieć u nas.-odpowiedziałem
-Okej,dzięki za wolną chate.
-Spoko-odrzekłem.-Ale pamiętaj nie baw się w moim pokoju z laską,masz swój pokój.
-Dobra,Dobra-odpowiedział śmiejąc się.
Oglądałem dalej kiedy spojrzałem na zegarek.Była już godzina 18:40 . Poszłem się szybko ubrać.
Wyszedłem z domu,krzycząc do Codiego zeby się dobrze bawił.
Podjechałem pod dom Seleny.Podszedłem do drzwi i zapukałem.
*Selena*
-Cześć-powiedziałam otwierając dzrzwi.
-No cześć-odpowiedział Justin-Ładnie wyglądasz skarbie.
-Dziękuje.. i nie mów do mnie skarbie.-powiedziałam
Justin sie zaśmiał i wszedł do środka.Nie mineło 30 min jak już zaczeli zbierać się goście.Przyszła Emma,Olivka i Austin.Tylko na nich zwróciłam uwagę,ponieważ reszty zbytnio nie znałam.
Nagle ujrzałam w drzwiach kelnerke z restauracji w której byłam z Justinem.Poszłam do niej i spytałam.
-Przepraszam bardzo ,ale co pani tutaj robi?
-Cześć,jestem Cloe,Justin mnie zaprosił-odpowiedziała
Justin w chwili pojawił sie obok nas i złapał Cloe za rękę ciągnąc ją do środka.
Zdziwiłam sie ze ją zaprosił.Impreza mijała szybko.Było coraz więcej ludzi.Zachciało mi sie do łazienki,więc poszłam na górę do swojego pokoju.Otworzyłam drzwi i zobaczyłam Justina leżącego na Cloe.Zamarłam nie wiedziałam co powiedzieć.Wyszłam szybko z pokoju,a w oczach miałam łzy.Nie wiem dlaczego.Nie zależało mi na Justinie,ja go nie znam to nie jest możliwe.Zeszłam do salonu i poprosiłam moje przyjaciółki aby pomogły mi wszystkich wyprosić z domu.Pytały o co chodzi ale ja nie miałam zamiaru z nimi o tym gadać.Gdy juz wszyscy prawie wyszli,zauważyłam Justina schodzącego z Cloe po schodach.Wyszłam do kuchni,a Justin za mną .
-Co jest Selena?-spytał
-Nic.. mozesz opuścić mój dom?-splunełam
-Ale oco chodzi? O Cloe..? przecież nie jesteś moją laską,nie możesz byc zazdrosna!-krzyknął
-Justin nie mam ochoty z tobą rozmawiać,wyjdz z tąd.-krzyknełam
Justin wyszedł a ja zostałam sama.Emma i Olivka poszły juz do domu,ponieważ miały ustaloną godzine z rodzicami.Ja zostałam sama.Czułam sie źle.. Poszłam na góre,i wzięłam długą kapiel.
Wyszłam z łanienki i położyłam sie na łóżku.Było póxno.Nagle dostałam sms'a.
JUSTIN:"mogę do ciebie wpaść? chcem z tobą pogadać?"
Była to wiadomość od Justina.Odpisałam
JA:"po co? nie chcem z tobą rozmawiać"
Dosyć szybko dostałam odpowiedz
JUSTIN:"prosze! chcę sie wytłumaczyć"
JA:"nie masz z czego"
JUSTIN:"mam moge wpasc?
JA "a wpadaj"
JUSTIN:"Będę za 10 min"
Odłożyłam I'phona.Położyłam sie i czekałam na przybycie Justina.Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
Otworzyłam je,a Justin stał tam z bukietem róż..
-Selena ja.........
-----------------------
I koniec 2 rodziału.Przepraszam za wielką ilość błędów,ale pierwszą część pisałam na telefonie i nie pokazywały mi się tam takie znaki jak "ł" czy "ż"..ale da rady sie rozczytać..licze na komentarze..PA <3
jakie to jest fajne <3 dodaj szybko nn <3
OdpowiedzUsuńpostaram się jeszcze dzisiaj...ale nie obiecuję:* i dziękuje za komentarz :* <3
Usuń